Oblężenie Warszawy

Dowódcy!

Czy II wojna światowa mogła potoczyć się inaczej? Czy plan obrony Polski oznaczał klęskę, czy może jednak nadzieje były uzasadnione? W tej części serii o Kampanii Wrześniowej prześledzimy przebieg obrony Polski momentu pierwszego szturmu na Warszawę. Możecie także dowiedzieć się o tych wydarzeniach z filmu przygotowanego przez naszych kolegów z Extra Credits!

Pamiętajcie, by włączyć napisy w języku polskim, klikając na przycisk w dolnym prawym rogu filmu.

Natarcie nad Bzurą

W czasie, gdy niemieckie jednostki pancerne, które zdołały przełamać front parły na Warszawę, na ich tyłach znalazły się znaczące siły armii polskiej. Generał Tadeusz Kutrzeba zaproponował Naczelnemu Dowództwu, by przeprowadzić kontratak z użyciem armii „Poznań” i ocalałych jednostek armii „Pomorze” na flankę niemieckiej 8. Armii. Miało to na celu zmniejszenie naporu wojsk niemieckich na armię „Łódź” i umożliwić polskim wojskom (armie „Lublin”, „Kraków”, „Prusy”, „Karpaty”) na przedostanie się do Warszawy i do wschodniej Polski, zgodnie z oryginalnym planem zakładającym dłuższą obronę przede wszystkim we wschodniej części kraju.

9 września rozpoczął się Polski kontratak wzdłuż Bzury, gdzie na początku Polacy posiadali przewagę liczebną i odnosili sukcesy (m.in. częścią tych zmagań były akcje Romana Orlika). W reakcji generał Rundstedt rozkazał 1. i 4. Dywizjom Pancernym na zwrócenie się ku zachodowi, by zablokować polski kontratak. Kutrzeba postanowił przebić się do Warszawy przez Sochaczew. W tym samym kierunku nacierały jednostki armii "Pomorze"

Siły lądowe Wehrmahtu średnio radziły sobie w walce, dlatego niemieccy dowódcy postanowili wezwać wsparcie Luftwaffe. 16 września rozpoczęło się zmasowane bombardowanie polskich pozycji nad Bzurą. Pozostałe jednostki starały przebić się do Warszawy lub Modlina, ale zostały w większości rozbite w przeciągu następnych pięciu dni.

 

Oblężenie Warszawy

Na 2 dni przed pierwszym atakiem na Warszawę, Naczelne Dowództwo i prezydent Polski przenieśli się do Brześcia. Pierwsze strzały w obronie stolicy padły 8 września, gdy niemieckie czołgi z 4. Dywizji pancernej próbowały zdobyć miasto z marszu. Polskie działa przeciwpancerne 37 mm i 75 mm ostrzelały wroga w kluczowych pozycjach na rogatkach miasta (Ochota, ulica Grójecka i Częstochowska) i szturm niemiecki zakończył się niepowodzeniem, przy sporych stratach.

Od 9 września ataki zostały powstrzymane, gdyż 4. Dywizja pancerna została wysłana na zachód, by powstrzymać kontrofensywę nad Bzurą. W tym czasie trwało nieustanne bombardowanie stolicy przez Luftwaffe, aż do 15 września, gdy oblężenie Warszawy zostało wznowione. Tym razem Niemcy uderzyli z północy: Grupa Armii Północ pod dowództwem generała Fedora von Bocka była rozstawiona po obydwóch brzegach Wisły. Najbardziej zmasowany atak miał miejsce na warszawskiej Pradze na wschodnim brzegu Wisły. Walki toczyły się głównie w północnych dzielnicach, gdyż utworzenie kordonu wokół pozostałej częsci miasta uniemożliwiały wciąż trwające walki nad Bzurą.

Czarny poniedziałek, 25 września 1939, Warszawa.

15 września armia „Warszawa” zaczęła wycofywać się ze wschodniego brzegu miasta. Do 21 września Niemcy stopniowo okrążali stolicę, by przygotować się do ostatecznego ataku. Zaangażowanych było 13. Dywizji, niemal jedna trzecia wojsk niemieckich w Polsce. Pierwszy atak odbył się 23 września, lecz nie odniósł większego sukcesu. Drugą próbą był tzw. „Czarny poniedziałek”, kiedy to atak wojsk lądowych poprzedził masowy ostrzał artyleryjski i bombardowanie z udziałem około 1000 dział artyleryjskich i niemal 1200 samolotów Luftwaffe. Kłęby dymu nad stolicą utrudniały precyzyjny zrzut bomb; wiele oddziałów piechoty niemieckiej odniosło straty przez własne lotnictwo. Przez następne dni niemiecka piechota zajęła forty Mokotów, Dąbrowskiego i Czerniaków. Walki ostatecznie dobiegły końca 27 września, a stolica skapitulowała dzień później.

Pasywność sojuszników

Pomimo obietnic z maja 1939 roku, Maurice Gamelin nie zamierzał przeprowadzać zdecydowanego ataku na Niemcy. Mobilizacja armii francuskiej przebiegała bardzo powoli i dopiero 8 września wkroczyła na terytorium Niemiec, lecz ugrzęzła po kilku tygodniach na linii Zygfryda. Międzywojenna doktryna armii francuskiej, bazująca na doświadczeniach z Wielkiej Wojny, okazała się zupełnie nieodpowiednia do prowadzenia skutecznych działań ofensywnych.

Zaangażowanie Anglii także było bardzo ograniczone. Na morzu Anglicy rozpoczęli blokadę morską Niemiec, podobnie jak w poprzedniej wojnie, ale lotnictwo przez początkowy okres wojny zrzucało głównie ulotki nad miastami niemieckimi.

Po wielu nawoływaniach Polaków w Paryżu i Londynie, 12 września Maurice Gamelin, Édouard Daladier spotkali się z Nevillem Chamberlainem w Abbeville, by podjąć ostateczną decyzję o wstrzymaniu akcji zbrojnych przeciw Niemcom wobec przełamania frontu w Polsce. Uznano, że ponieważ zdecydowana akcja na Zachodzie mogłaby przynieść skutek najwcześniej po kilku tygodniach Polsce nie można pomóc i należy skupić się na działaniach w przyszłości.

Inwazja Armii Czerwonej

17 września, w dniu, w którym Polski rząd liczył na zaangażowanie wojsk francuskich na froncie zachodnim, doszło do dramatycznego zwrotu sytuacji. Wkroczenie Armii Czerwonej przez Wschodnią granicę Polski zaprzepaściło wszelką nadzieję na obronę kraju na wschód od Wisły. Ambasador Polski w Moskwie, Wacław Grzybowski, powołał się na polsko-sowiecki pakt o nieagresji obowiązujący do 1945 r, aby w odpowiedzi usłyszeć słowa o upadku państwa polskiego i konieczności wzięcia w obronę ludności zachodniej Ukrainy i Białorusi. Tego samego dnia 19. Armia niemiecka zajęła Brześć, a Wódz Naczelny i Prezydent Polski zmuszeni byli uciec do Rumunii.

Stosunek sił polskich i radzieckich był nieporównywalny. Na wschodniej granicy pozostały tylko symboliczne posterunki, a radziecka armia liczyła ponad 800 tysięcy żołnierzy, wspieranych przez poważne siły pancerne. Polscy żołnierze na początku myśleli, że Sowieci przybywają im z pomocą, lecz nie mogli się bardziej mylić.

Dzień inwazji Armii Czerwonej był także zaskoczeniem dla Niemców. Niektóre oddziały niemieckie przekroczyły granice wyznaczone w pakcie Ribbentrop-Mołotow i następnie musiały się wycofać. 22 sierpnia odbyła się ceremonia w Brześciu, gdzie po wspólnej defiladzie Wehrmacht przekazał fortecę brzeską wojskom radzieckim.

W odpowiedzi na inwazję Armii Czerwonej, Rydz-Śmigły rozkazał wszystkim polskim jednostkom wycofać się do Rumunii. Celem było uratowanie jak największej liczby wojska polskiego, by przenieść je do Francji i kontynuować walkę przeciwko Niemcom.

Zakończenie kampanii


Radziecki czołg BT-7

W przeciągu Kampanii Wrześniowej śmierć poniosło 66 300 Polaków, 133 700 zostało rannych, a 587 000 trafiło do niewoli niemieckiej i 100 000 do sowieckiej. Po stronie niemieckiej śmierć poniosło 16 000 żołnierzy, a 32 000 zostało rannych. Niemcy utracili także poważne ilości sprzętu pancernego, choć większość pojazdów byli w stanie ewakuować z pól bitewnych i przygotować do kolejnych walk.

Po zakończeniu II wojny światowej niemieccy oficerowie zgodnie twierdzili, że gdyby Francja uderzyła z pełną mocą we wrześniu 1939 roku, armia francuska mogłaby dotrzeć do Renu w ciągu kilku tygodni i prawdopodobnie wygrać wojnę. Stanęliby wtedy przed zupełnie innym przeciwnikiem, niż ten, z którym musieli walczyć w maju przyszłego roku.

W dniu kapitulacji Polski 4 października francuskie wojska wycofały się z terytorium Niemiec. W czasie Kampanii Wrześniowej, a także przez kolejne 8 miesięcy, czyli do rozpoczęcia Kampanii francuskiej 10 maja 1940 roku, Wielka Brytania i Francja nie podjęły żadnych zdecydowanych działań zbrojnych przeciwko Niemcom.

 


Zachęcamy do lektury poniższych publikacji, które bardziej szczegółowo opisują przebieg Kampanii Wrześniowej: 1939.pl oraz Histmag.

Źródła:

  • Higgins R. David. Panzer II vs 7TP. Poland 1939. Osprey Publishing, 19/05/2015.
  • Kennedy, M. Robert. The German Campaign in Poland, 1939. Washington, D.C. 18/04/1956.
  • Zaloga J. Steven. Poland 1939, The Birth of Blitzkrieg. Osprey Publishing. 19/08/2002.

Zdjęcia:

Zamknij