Uwaga!
Wiadomość, którą oglądasz ma format starej strony. W niektórych przeglądarkach mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem.

Zamknij

Skład osobowy Lemming Train wjeżdża na stację IEM-Zwycięstwo

Sława, chwała, tłumy i wycieczki z zakładów pracy, a także emocje od pierwszej do ostatniej minuty! Drugi dzień  Intel Extreme Masters dobiegł końca, a zwycięzcy mogli z dumą zaprezentować wspaniałe nagrody! Lemming Train z siłą lokomotywy ruszył z pełną parą przez szeregi wroga i nie zatrzymywał się ani na chwilę, dopóki nie dotarł do celu, czyli tytułu mistrzowskiego. Droga do finałów nie była łatwa dla naszych zawodników, co jasno pokazuje tabela wyników.

Żadna drużyna nie wyszła niepokonana, co oznacza wyrównany poziom starć podczas wszystkich rozgrywek. To sprawiło, że turniej Intel Extreme Masters był bodaj najbardziej ekscytującym ze wszystkich, które dotąd rozegraliśmy. Jeśli nie śledziliście naszych przekazów na żywo to przykro nam, ale przegapiliście prawdziwie epickie widowisko!

Każda z drużyn stoczyła niesamowite boje i gdy faza kwalifikacyjna się skończyła okazało się, że SPALE i Lemming Train stoczą bitwę o pierwsze miejsce, a 1SBP Zawisza oraz Kazna Kru zawalczą o trzecie.

Wielki tłum widzów zebrał się przy stoisku Wargaming żeby śledzić ekscytującą wymianę ciosów pomiędzy zespołami, gdy drużyny przygotowywały się, by dać z siebie wszystko w walce o trzecie miejsce.

Kazna Kru grali bardzo dobrze, a 1SBP Zawisza wreszcie mogli zagrać w pełnym składzie (inaczej niż pierwszego dnia, gdy pozbawieni byli kapitana drużyny). Oba zespoły dały z siebie wszystko, pokazując co znaczą umiejętności ( a od czasu do czasu także odrobina szczęścia ) i ostatecznie zwycięzcą został zespół 1SBP Zawisza.

Po krótkiej przerwie zaczęły się zmagania o pierwsze miejsce. Zarówno Lemming Train jak i SPALE nie zawiodły oczekiwań, oferując jedno z najlepszych widowisk w historii World of Tanks w eSporcie. Bitwy były prawdziwym koncertem taktyk i strategii i ucztą dla każdego fana eSportu. W miarę kolejnych rozgrywek oba zespoły podbijały stawkę. Wyniki rosły, dwukrotnie prowadząc do remisu, gdy pozostała już tylko jedna bitwa w ramach tej rozgrywki wg zasady „najlepszy z 5”. 


Oba zespoły były zmęczone po wielu godzinach gry i oglądania rozgrywek. Tłum był jednak daleki od wyczerpania i co chwila było słychać okrzyki zachwytu lub rozczarowania, gdy pociski trafiały lub nie trafiały w czołgi. Bitwa była genialnym przykładem, co znaczy zmysł taktyczny i komunikacja w grze i to po obu stronach. Ostatecznie polscy giganci z Lemming Train zdołali rozjechać swoich przeciwników z Finlandii, ale podobnie jak w przypadku niemal wszystkich bitew w tym turnieju, nawet jeden pocisk nie został wystrzelony bez przyczyny i każdy ruch był efektem chłodnej kalkulacji obu stron.

Gratulacje dla wszystkich drużyn, jako że każdy kto dostał się do finałów IEM jest już zwycięzcą. Każdy wrócił do domu z okrągłą sumką i szansą by odpłacić się rywalom w lidze Pro World of Tanks, która wystartuje już za kilka miesięcy! Możecie poczytać we wcześniejszych naszych artykułach o turniejach Wargaming, w których łączna pula nagród do rozdzielenia pomiędzy zwycięzców wynosi   dwa i pół miliona dolarów!

 

Wyczekujemy jeszcze lepszych efektów w Pro Lidze World of Tanks i chcemy zobaczyć Was w czasie naszych przekazów na żywo!

 

Zamknij